Koreańska inspiracja..

Koreańska inspiracja…

Goście z Korei spytali się o możliwość grillowania. Dla nas to prościzna, mamy bowiem cudowny ogród a w nim: grill żeliwny, palenisko, grill na kółkach, w formie pieca chlebowego czy wędzarni. Gdy wpadli nagle, z pełnymi siatkami, nieoczekiwanie [nie pytając nikogo] kierując się do naszej sterylnej, profesjonalnej [tylko dla personelu przeznaczonej] kuchni, gdy włożyli czyściutkie fartuszki i zaczęli sprawnie, precyzyjnie przygotowywać sobie kimchi, mule, gochujang, noodles przy totalnie zdumionym pracowniczym gremium zmieniłam zdanie o prostym, frymuśnym grillowaniu. Nieobliczalność, nietypowość moich Gości na początku mnie skonfudowała, potem rozśmieszyła by wreszcie zainspirować . Koreańczycy bowiem jadają w restauracjach, wokół których stoją stoliki na króciutkich nóżkach, przy nich leżą poduszki, a na blacie stolika znajduje się grill. Zamówione mięso i dodatki smaży się samemu lub robi to kelner. Z liści kapusty tworzy się sakiewkę, nadziewa aromatycznym mięsem, warzywami i sosami-pyszna zabawa … już niedługo w Villi Winiarnia. Uwielbiam moich Gości. Czekam na następnych 🙂 Czy coś mnie jeszcze zaskoczy?

Dodaj komentarz